Wczoraj kupiłam naftę kosmetyczną firmy Anna z wit A + E
informacje ze str tanie-leczenie.pl :
Teraz moja opinia ;)
Zanim ją w ogóle otworzyłam przeszperałam pare wątków na wizażu. Dowiedziałam się, że nafta okropnie śmierdzi, trudno się ją zmywa-niektóre dziewczyny muszą myć nawet 4x..
Trochę zniechęcona i muszę przyznać przestraszona otworzyłam swoją naftę-okazało się, że zapach nie jest intensywny, wręcz ledwo wyczuwalny, może dlatego, że uwielbiam 'zapach' benzyny, wszystkich tych smarów itp (wiem, to dziwne.. :D ) konsystencja w stylu olejku rycynowego. Ja swoją naftę zmieszałam z paroma innymi składnikami w ten sposób :
Zobaczyłam włosy sklejone jakby ktoś wylał mi na głowę litr kleju i przyklepał więc trochę się przeraziłam. Odnośnie zmywania. Szorowanie włosów 4x żeby je domyć byłoby bezsensowne, zabiłoby cały efekt, u Anwen wyczytałam, że można zastosować patent jak przy zmywaniu olei czyli na 'suche' włosy wetrzeć szampon i dopiero zmyć. Robiłam to o 4 w nocy, zmęczona, ledwo przytomna-pomyliłam odżywkę z szamponem.. Na szczęście bez najmniejszego problemu pozbyłam się nafty, myjąc głowę 2x dokładnie, żeby mieć pewność, że nie obudzę się rano z przykrą niespodzianką na głowie ;)
Efekt : włosy ładne, błyszczące no i tyle mogę napisać po pierwszym razie. Zamierzam ją stosować 2x w tygodniu na 30min właśnie w takiej mieszance, ew z aloesem i olejkiem rycynowym. Zobaczę, która bardziej służy moim włosom ;)
Btw, przeglądając wątki na wizażu naczytałam się takich rzeczy, że musiałam zbierać szczękę z podłogi. Niektóre osoby polecają stosowanie nafty/oleju do lamp (!!!) bo efekty są szybsze i lepiej zauważalne. Jak można być takim bezmyślnym?! Oczywiście-dawno dawno temu nasze babcie stosowały taką naftę, ale musiały ją przefiltrować np przez chleb (nie wiem czy to cos daje ;O ), tym bardziej, że skoro na rynku jest dostępna nafta kosmetyczna do włosów, specjalna, w dodatku do wyboru do koloru :
- Nafta kosmetyczna z witaminą A+E,
- Nafta kosmetyczna z kompleksem witamin,
- Nafta kosmetyczna z mikroelementami,
- Nafta kosmetyczna z olejkiem rycynowym,
- Nafta kosmetyczna z biopierwiastkami,
- Nafta kosmetyczna z ekstraktem z rumianku,
- Nafta kosmetyczna drzewo herbaciane, aloes,
- Nafta kosmetyczna z pokrzywy.
a zwykła nafta do lamp..jestem w stanie uwierzyć, że początkowo efekt może być dobry, wlosy niby zdrowe, piękne, gładkie, ale na dłuzszą mete to musi cholernie niszczyc wlosy, nawet nie chcę sobie wyobrażac jak bardzo.
informacje ze str tanie-leczenie.pl :
| Opis |
| NAFTA KOSMETYCZNA jest znana od wielu lat jako naturalny
środek do pielęgnacji włosów oraz jako środek leczniczy zwalczający
dolegliwości skóry głowy i włosów, posiada właściwości odżywcze. Nafta
firmy Anna pochodzi z Karpat - terenów górskich, czystych ekologicznie.
Po wydobyciu poddawana jet wielokrotnej destylacji. Najczęstszą dolegliwością, która nas nęka jest łupież. W Polsce boryka się z nim ponad połowa mieszkańców. Dolegliwość ta polega na łuszczeniu się naskórka głowy. Zdrowa skóra odnawia się co 28 dni. Młode komórki powstają w głębszych warstwach skóry i przesuwają się ku górze. Skóra stara się zrobić miejsce młodym komórkom na powierzchni - wówczas widzimy białe spadające płaty. Mimo wszystko łupież można pokonać stosując systematycznie naftę kosmetyczną do włosów |
| Działanie |
| Posiada naturalne właściwości odżywcze dla skóry głowy i włosów. Wzmacnia cebulki, zapobiega łupieżowi i wypadaniu włosów. Nadaje włosom lśniący połysk. |
| Zastosowanie |
| Do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów |
| Sposób użycia |
| Natrzeć skórę głowy na 10 minut przed myciem |
Teraz moja opinia ;)
Zanim ją w ogóle otworzyłam przeszperałam pare wątków na wizażu. Dowiedziałam się, że nafta okropnie śmierdzi, trudno się ją zmywa-niektóre dziewczyny muszą myć nawet 4x..
Trochę zniechęcona i muszę przyznać przestraszona otworzyłam swoją naftę-okazało się, że zapach nie jest intensywny, wręcz ledwo wyczuwalny, może dlatego, że uwielbiam 'zapach' benzyny, wszystkich tych smarów itp (wiem, to dziwne.. :D ) konsystencja w stylu olejku rycynowego. Ja swoją naftę zmieszałam z paroma innymi składnikami w ten sposób :
- kilka kropel rycyny (miało tak być, z buteleczki wylało mi się jej chyba troszkę więcej niż 'kilka kropel'
- łyżka olejku rycynowego
- 1/3 cytryny
- dwa żółtka
Zobaczyłam włosy sklejone jakby ktoś wylał mi na głowę litr kleju i przyklepał więc trochę się przeraziłam. Odnośnie zmywania. Szorowanie włosów 4x żeby je domyć byłoby bezsensowne, zabiłoby cały efekt, u Anwen wyczytałam, że można zastosować patent jak przy zmywaniu olei czyli na 'suche' włosy wetrzeć szampon i dopiero zmyć. Robiłam to o 4 w nocy, zmęczona, ledwo przytomna-pomyliłam odżywkę z szamponem.. Na szczęście bez najmniejszego problemu pozbyłam się nafty, myjąc głowę 2x dokładnie, żeby mieć pewność, że nie obudzę się rano z przykrą niespodzianką na głowie ;)
Efekt : włosy ładne, błyszczące no i tyle mogę napisać po pierwszym razie. Zamierzam ją stosować 2x w tygodniu na 30min właśnie w takiej mieszance, ew z aloesem i olejkiem rycynowym. Zobaczę, która bardziej służy moim włosom ;)
Btw, przeglądając wątki na wizażu naczytałam się takich rzeczy, że musiałam zbierać szczękę z podłogi. Niektóre osoby polecają stosowanie nafty/oleju do lamp (!!!) bo efekty są szybsze i lepiej zauważalne. Jak można być takim bezmyślnym?! Oczywiście-dawno dawno temu nasze babcie stosowały taką naftę, ale musiały ją przefiltrować np przez chleb (nie wiem czy to cos daje ;O ), tym bardziej, że skoro na rynku jest dostępna nafta kosmetyczna do włosów, specjalna, w dodatku do wyboru do koloru :
- Nafta kosmetyczna z witaminą A+E,
- Nafta kosmetyczna z kompleksem witamin,
- Nafta kosmetyczna z mikroelementami,
- Nafta kosmetyczna z olejkiem rycynowym,
- Nafta kosmetyczna z biopierwiastkami,
- Nafta kosmetyczna z ekstraktem z rumianku,
- Nafta kosmetyczna drzewo herbaciane, aloes,
- Nafta kosmetyczna z pokrzywy.
a zwykła nafta do lamp..jestem w stanie uwierzyć, że początkowo efekt może być dobry, wlosy niby zdrowe, piękne, gładkie, ale na dłuzszą mete to musi cholernie niszczyc wlosy, nawet nie chcę sobie wyobrażac jak bardzo.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz